Różne

„Pokłosie” ma prawo

Ubolewam nad tym, co spotkało Pasikowskiego i Stuhra w związku z “Pokłosiem”. Z kilku powodów. Po pierwsze, nie mam zaufania do argumentów naganiaczy. Gdy słyszę nagonkę, a priori jakoś mi tu nieładnie pachnie. Po drugie, nie jestem z tych, którzy zalecają opowiadanie historii jako zamiatanie pod dywan – takich lub zgoła innych – wstydliwych spraw. Po trzecie, mówimy o filmie, czyli – było nie było – o dziele sztuki.

Różne

Hollande, czyli kłamstwo i jego zalety

Francja żyje wtorkową konferencją prasową prezydenta Hollande’a. Lewica robi tam dobrą minę do złej gry, próbując – za prezydentem – udowodnić, że zakręt polityczny potwierdzony słowami, które padły na tej konferencji, nie jest żadnym zakrętem. Prawica punktuje sprzeczności pomiędzy Hollandem-kandydatem, a Hollandem-prezydentem. Ciekawa lekcja styku realnej polityki z polityką jako narracją. Czyli tego, co naprawdę jest, z tym, co trzeba ludziom wmówić, że jest.

Różne

Felieton: Walka ekosystemów

Na świecie wyraźnie rosnący widać trend prezentacji nowych urządzeń jako elementów ekosystemu. Każdy definiuje ten świat inaczej i każdy ma na swój sposób rację. Najbardziej widać to na przykładzie dwóch firm – Sony i Samsunga, a w tle Google i Microsoftu. Zaś Apple łączy obie wizje i, jak na razie, na tym wygrywa.

Różne

Kora jako chorąży wolności

Bardzo mnie wzrusza płacz nad okrutnym losem Kory. Oto ktoś nieznany przysłał na adres jej przecudnej urody psa, Ramony, 60 gramów marihuany, na co zła policja polska, naruszając mir domowy artystki, urządziła tamże przeszukanie, w wyniku którego znaleziono 3 gramy ziela pozwalającego wyzwalać się od czasu do czasu z ziemskich ograniczeń. A dalej, zła polska prokuratura oskarżyła właśnie artystkę o posiadanie nieznacznych ilości środków halucynogennych, za co grozi kara do 3 lat więzienia.

Różne

Niemcy zapłacą?

W poniedziałek agencja ratingowa Moody’s obniżyła tzw. perspektywę Niemiec, to znaczy zagroziła realnym obniżeniem ich noty. Obecnie Niemcy, jako jedno z nielicznych państw strefy euro, mają najwyższą notę: AAA.

Różne

Nasza wojna futbolowa

Czy naprawdę nie możemy traktować piłki nożnej jako – ot po prostu sportu w którym chodzi o to by wygrać, ale jak się przegra to mówi się trudno i żyje się dalej? Czy każdy mecz z Rosją/Niemcami musi urastać natychmiast do rangi wydarzenia przy pomocy którego powetujemy sobie wielowiekowe krzywdy? Słucham różnych wypowiedzi, czytam gazety, przeglądam internet i już nie wiem czy to wszystko raczej śmieszyć czy przerażać nas powinno.